Warroza szaleje nie tylko w Polsce

Moje obserwacje, doniesienia z mojego sąsiedztwa, z Polski, Rosji, Ukrainy a nawet z Syberii świadczą o tym, że rodzin pszczelich już ubyło jak na moje oko średnio około 20 %.

Wypszczeliły się niekiedy całe lub prawie całe pasieki. Są doniesienia o wielkich stratach z dużych pasiek.  Jest wielu pszczelarzy, którzy się nie przyznają i na pytanie o stan rodzin pszczelich, odpowiadają – nie ma się czym chwalić.

W wielu miejscach jest potężna reinwazja warrozy. Przede wszystkim narażone na jesienną reinwazję warrozy są podleczone rodziny, w których matki pszczele nadal czerwią, próbując odnowić pogłowie na zdrowsze i młodsze a pszczoły przynoszą pyłek kwiatowy i miód zrabowany z okolicznych dogorywających rodzin pszczelich, jeśli takowe znajdują się w promieniu 2 – 3 km. Tak dalekie loty rabunkowe możliwe są dzięki wysokim temperaturom jesiennym z jakimi mamy do czynienia w bieżącym roku.

W rodzinach, w których warroza została zlikwidowana w odpowiednim czasie, pszczoły są już w stanie wstępnej zimowli ponieważ nie ma w nich czerwiu. Występują sporadyczne loty po pyłek ale z tego powodu matki nie podejmują czerwienia. Rodziny takie są dostatecznie zakarmione dużą ilością pokarmu zimowego i nie mają żadnej potrzeby penetrowania terenu w celu uzupełniania zapasów zużywanych na karmienie czerwiu.

Od lipca monitorujemy osyp warrozy we wszystkich rodzinach pszczelich w pasiekach usytuowanych w różnych miejscach. Po wielkości osypów warrozy oraz ich zmieniającej się intensywności -szczególnie w lipcu, sierpniu i wrześniu, można z dużym prawdopodobieństwem określić jakie procesy związane z warrozą zachodzą w otaczających nasze pszczoły pasiekach. Jest to żmudna i mrówcza praca, dająca wymierne efekty w postaci zdrowych rodzin pszczelich, które co roku pozwalają na stabilne powiększanie stanu ilościowego.

Od wielu lat uczulam pszczelarzy aby idąc do pasieki, pierwsze kroki kierowali do warrozy. Reszta przyjdzie już łatwo. Nie będzie warrozy, nie będzie wirusów, nie będzie czerwiu porażonego przez PMS i nie będzie pustych uli.

Walkę z warrozą należy prowadzić skutecznymi metodami zmieniając je za każdym razem na takie, które zawierają inne substancje czynne. Od lipca do ostatnich lotów pszczół.

Jeszcze w tym roku czekają nas okresy ociepleń, które w niedostatecznie wyleczonych rodzinach pszczelich mogą spowodować kolejne fale reinwazji warrozy.

Dzięki trwającej już wiele lat selekcji, jest coraz więcej pszczół które w różnym stopniu dają sobie radę z warrozą uszkadzając jej odnóża i aparat gębowy. – O tym, w następnym artykule ilustrowanym zdjęciami uszkodzonej warrozy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *