Naturalne unasiennianie matek pszczelich

Matki Pszczele naturalnie unasienniane na trutowisku 

Nasze marzenia o najlepszych pszczołach. – Czy kiedykolwiek mogą się spełnić?

Z reguły, dwadzieścia procent rodzin pszczelich to rodziny wybitne. – Pozostałe osiemdziesiąt procent to średnie i słabe.

Można odwrócić tę proporcję.

Duża grupa hodowców matek pszczelich na całym świecie pracuje nad uzyskaniem jak najlepszych efektów selekcjonując i krzyżując rasy i linie pszczół.

Uzurpujemy sobie prawo do kształtowania takiej pszczoły jaka będzie najbardziej przyjazna pszczelarzowi, sąsiadom i pożytkom począwszy od kilkudziesięciu rodzajów wierzb a skończywszy na kwitnących jesienią wrzosowiskach.

Efektem tych prac jest pszczoła odporna na choroby, dobrze zimująca, tworząca silne rodziny, wykorzystująca w zadowalającym stopniu różne rodzaje pożytków, mająca łagodne usposobienie w stosunku do pszczelarza a jednocześnie bardzo dobrze strzegąca swojego gniazda przed osami i szerszeniami.

Najlepsza pszczoła, to ta która wykorzystuje wszystkie pożytki w czasie sezonu.

Od pszczelarza zależy w jaki sposób zapewni jej te pożytki.

Wiele zależy od usytuowania pasieki, konstrukcji uli i mobilności.

Kierunek jaki obrała selekcja pszczół na całym świecie to właśnie takie uniwersalne pszczoły.

Oparła się ona na badaniach i wnioskach wielu wybitnych pszczelarzy i naukowców, którzy już od początku lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku, widzieli przyszłość pszczelarstwa w krzyżowaniu odległych sobie genetycznie ras pszczół.

Hodowcy stosują sztuczne unasiennianie matek pszczelich, unasiennianie na wyspach i trutowiskach, wieczorne unasiennianie, sztuczne unasiennianie zmieszanym nasieniem trutni pochodzącym od wielu ras i linii, nasycanie terenu unasienniania trutniami z wybitnych rodzin pszczelich o najlepszych predyspozycjach do utrzymania najlepszych parametrów pszczół.

Czy aby nie za bardzo ingerujemy w życie pszczół? – Czy narzucając konkretny, ścisły dobór stron matecznej i ojcowskiej nie wymuszamy w efekcie powstawanie linii takich jakie chcemy uzyskać? – Na pewno nie.

Nie można jednocześnie zapominać o oddaniu głosu pszczołom.

Rzecz jasna, że musimy trzymać je w ryzach i powodować naszymi staraniami efekty, do których dążymy.

W ciągu ostatnich lat stworzyliśmy bazę do unasienniania matek pszczelich, selekcjonując rodziny ojcowskie według najlepszych wzorców.

Zapewniliśmy matkom pszczelim i trutniom możliwość jak największej ilości kombinacji w doborze.

Posiadamy materiał genetyczny od kilku nieprzypadkowo wybranych hodowców wielokrotnych krzyżówek pszczół.

Zdecydowaliśmy się na nasycanie naszego terenu trutniami wybranymi przez nas do rozrodu.

Po kilku latach pracy, uzyskaliśmy w pasiekach, efekt w postaci osiemdziesięciu procent bardzo dobrych rodzin pszczelich. –  Geny trutni są równie ważne jak geny matek pszczelich

Widoczne jest to u pszczół Buckfast, Elgon i Primorski zarówno w drugich jak i trzecich pokoleniach, które utrzymują parametry pierwowzorów. Adaptacja do warunków lokalnych w drugim i trzecim pokoleniu, czyli do wody, nektaru i pyłku, powoduje dalszy wzrost efektu heterozji.

- Dlaczego ten efekt nie zanika? – Dlatego, że unasienniamy matki pszczele w terenie nasyconym trutniami z ponad stu wybranych rodzin ojcowskich o bardzo dużej różnorodności genów.

Po długotrwałej pracy selekcyjnej i krzyżowniczej w Niemczech, Austrii i Finlandii importowane matki pszczele służą jako materiał reprodukcyjny do hodowli.

W czasach, kiedy nie było aż takiego zróżnicowania genetycznego pszczół, matki pszczele podczas lotów godowych odwiedzały odległe tereny, w poszukiwaniu trutni o jak najbardziej różniącym się materiale genetycznym, od tego który same posiadały. Trutnie przylatywały w miejsca kopulacji jeszcze z większych odległości aniżeli matki pszczele.

Do dzisiaj znane jest twierdzenie, że nieunasienniona matka pszczela ucieka przed własnymi trutniami.

Nasycając teren bardzo zróżnicowanym pogłowiem trutni, umożliwiamy matkom pszczelim kopulowanie z samcami, które im najbardziej odpowiadają.

Efekty takie, możliwe są do uzyskania jedynie w przypadku posiadania kilkudziesięciu linii reprodukcyjnych matek pszczelich.

Na podstawie dotychczasowych obserwacji pogłowia po królowych unasiennianych na trutowiskach, unasiennianych wieczorem i inseminowanych, doszliśmy do wniosku, iż należy w jak największym stopniu zostawić pszczołom możliwość doboru naturalnego, spośród jak najbardziej zróżnicowanego materiału genetycznego strony ojcowskiej.

Manipulując w dużym stopniu pszczołami, staramy się jednocześnie im umożliwić jak najdoskonalszy sposób naturalnego unasienniania.

Matki pszczele i trutnie w procesie unasienniania z wolnego lotu, podlegają naturalnej selekcji.

Do kopulacji dochodzi pomiędzy najlepszymi i w największym stopniu odpowiadającymi sobie osobnikami.

Przyjęta przez nas metoda unasienniania naturalnego, jest porównywalna z inseminacją matek pszczelich zmiksowanym nasieniem wielu linii trutni jak również unasiennianiem matek na trutowiskach – trutniami wielu linii rodzin ojcowskich.

Najnowsze wpisy

  1. Polbart Junior i jego japoński ul obserwacyjny Napisz odpowiedź
  2. Ul weselny Seniora Polbarta Napisz odpowiedź
  3. Unasiennianie matek pszczelich w sierpniu i we wrześniu Napisz odpowiedź
  4. Unasiennianie matek pszczelich Napisz odpowiedź
  5. Pierwsze porody Napisz odpowiedź
  6. Nowy Buckfast w ulu Langstrotha 3/4 Napisz odpowiedź
  7. Dodawanie korpusów na pożytku z wierzb Napisz odpowiedź
  8. Hodowla trutni 25.04.2015 Napisz odpowiedź
  9. Observation hives Napisz odpowiedź